14 dni po Japonii — od neonów Tokio przez góry Gifu i świątynie Kioto po street food Osaki
Megametropolie 14 milionów ludzi — neonowe Shibuya, cisza Meiji Jingu, najlepsze ramen na świecie i widok na Fuji z wieżowców. Chaos i porządek w perfekcyjnej harmonii.
Najsłynniejsze skrzyżowanie świata — do 3000 osób przechodzi jednocześnie. Widok z góry (Shibuya Sky lub Starbucks) to ikona współczesnej Japonii.
Ogrody z XVII w. otoczone wieżowcami Shiodome. Staw z wodą morską, herbaciarnia na wyspie, idealne na chwilę wyciszenia. Jesienne kolory w październiku.
Dzielnica elektroniki, anime i gier. Wielopiętrowe sklepy z mangą, maid cafe, retro-automaty do gier. Esencja japońskiej pop-kultury w czystej postaci.
Darmowy taras widokowy na 45. piętrze ratusza (widok na Fuji!). Okolice Golden Gai — 200 maleńkich barów w zaułkach. Omoide Yokocho z yakitori na parze.
„Małe Kioto Alp" — drewniane domy z okresu Edo, poranny targ, sake browary i kolacja kaiseki w ryokanie. Nocleg z futonem, tatami i kąpielą onsen.
Trzy równoległe uliczki z drewnianymi domami z okresu Edo. Browary sake ze znakiem sugidama, sklepy z lakierowanymi wyrobami, wagyu na patyku. Czas się tu zatrzymał.
Codziennie 6:00–12:00 nad rzeką Miyagawa. Lokalne warzywa, kwiaty, domowe miso, smażone mitarashi dango. Rozmowy z babciami, które sprzedają tu od dekad.
Tradycyjny japoński hotel — pokój z tatami, futon, yukata do noszenia, kolacja kaiseki z lokalnymi składnikami, kąpiel w gorących źródłach. Doświadczenie nie do powtórzenia. ~600 zł/os z wyżywieniem.
Wioska UNESCO z domami gassho-zukuri — strome dachy jak złożone do modlitwy dłonie. Otoczona górami japońskich Alp, jesienią w kolorach złota i czerwieni.
Dawna cesarska stolica — 2000 świątyń, ogrody zen, gejsze w Gion i las bambusowy. Dusza Japonii zamknięta w jednym mieście. Jesienią (koniec października) zaczynają się momiji — kolory liści klonów.
Zielony tunel z kilkunastometrowych bambusów szumiących na wietrze. Obok świątynia Tenryu-ji z ogrodem zen i most Togetsukyo na rzece Katsura. Wczesny poranek = magia bez tłumów.
Srebrny Pawilon (nigdy nie pokryty srebrem) z ogrodem piaskowym symbolizującym morze. Ścieżka Filozofa — 2 km wzdłuż kanału pod klonami. Jesienią czerwono-złota.
Dzielnica gejsz — drewniane machiya, latarnie, szansa na spotkanie maiko wieczorem. Targ Nishiki (430m, 130 straganów) — degustacja tofu, tsukemono, matcha i mochi.
Pierwsza stała stolica Japonii (710–784). Ponad 1000 oswojonych jelonków spaceruje swobodnie po parku. Największy drewniany budynek świata z 15-metrowym Buddą w środku.
1200+ jeleni uznawanych za boskich posłańców. Kupujesz senbei (krakersy) i kłaniasz się jelonkowi — on kłania się w odpowiedzi. Kasuga Taisha z 3000 latarni kamiennych i brązowych.
Święta góra buddyzmu Shingon — 117 świątyń na płaskowyżu w górach. Nocleg w shukubo (świątyni), poranna modlitwa o 6:00, wegetariańska kuchnia mnichów i spacer wśród 200 000 nagrobków.
2 km ścieżki wśród 200 000 nagrobków pod 600-letnimi cedrami. Na końcu mauzoleum Kobo Daishi — założyciela szkoły Shingon, który według wierzeń medytuje tu od 835 r. Nocą z latarkami — niezapomniane.
Główna świątynia z największym ogrodem skalnym w Japonii (2340 m²). Nocleg w shukubo: kolacja shojin ryori (wegetariańska kuchnia mnichów), poranna ceremonia o 6:00. Duchowe doświadczenie. ~200–400 zł/os.
Kuchnia Japonii — takoyaki, okonomiyaki, kushikatsu. „Kuidaore" (jedz, aż padniesz) to oficjalne motto. Neonowy Dotonbori, zamek i bezpretensjonalna energia największego rywala Tokio.
Neonowa rzeka reklam — gigantyczny krab, biegający Glico Man, restauracje z kolejkami. Street food rząd w rząd: takoyaki, gyoza, okonomiyaki. Najlepsza ulica jedzeniowa w Japonii.
„Nowy Świat" z 1912 roku — retro dzielnica z wieżą Tsutenkaku, kushikatsu barami (smażone szaszłyki) i atmosferą jak z Showa-era. Kontrapunkt dla sterylnego Tokio.